sobota, 9 marca 2013

2

  To Nathan dalej był w szpitalu. Usnął na krześle...wyglądał nawet słodko! Zrobiłam mu zdjęcie.
Po paru minutach z sali Alex wyszedł lekarz. Podbiegłam do niego i od razu zapytałam co się stało?
-Alex dzisiaj wyjdzie ze szpitala, miała lekki wstrząs, ale wszystko jest już dobrze.-powiedział a mi od razu pojawił się na buzi uśmiech
-A czy ona się obudziła??-zapytałam z ciekawością
-Tak-powiedział i odszedł
  Obudziłam Nathana. Oboje weszliśmy do sali. Al leżała uśmiechnięta, rozmawiała przez telefon z jej mamą. Gdy nas zobaczyła, uśmiechnęła się jeszcze bardziej i rozłączyła. Przytuliłam ją bardzo mocno. Nathan się wahał, ale jednak się namówił. Od rana był jakiś dziwny. Cały czas się uśmiechał, myślami był gdzieś daleko. Gdy rozmawiałam z Alex, cały czas się na nią patrzył. Nie wiedziałam o co mu chodzi?!

***********************20 minut później******************************************

 Do sali wszedł lekarz.Powiedział, że Al może już się zbierać. Mieliśmy tylko poczekać na wypis. Zadzwoniłam do mamy Alex. Nie mogła po nas przyjechać, bo była w drodze do Paryża. Tata Alex też z nią był. Nic nam nie powiedzieli.
-Alex, Twoi rodzice są w drodze do Paryża-powiedziałam zdenerwowana
-Co?!-krzyknęła Alex
Nagle Nath wyszedł z sali i powiedział, że za 10 min przyjdzie do nas i że nas odwiezie.
Sczerze??Nie myślałam, że przyjdzie za 10 min...nie myślałam, że w ogóle przyjdzie. A jednak. Przyszedł. Był bardzo punktualny. Gdy wszedł do sali, powiedział, że kogoś przyprowadził. Pomyślałyśmy z Alex, że przywiózł Dionne, ale okazało się, że to nie Dionne mu towarzyszy, tylko Tom. Ten dzień zapowiadał się wspaniale.

*************************Perspektywa Alex*****************************

  Wow!-pomyślałam. Nie dość, że Nathan siedział ze mną i z Jo całą noc w szpitalu, to jeszcze przyprowadził do szpitala Toma.Byłam ciekawa, dlaczego on to robi??

************************Perspektywa Toma******************************
 Gdy wszedłem do tej sali, zobaczyłem dwie, śliczne dziewczyny. Najbardziej spodobała mi się ta rudowłosa. Była taka ładna, od razu wpadła mi w oko.

*************************Perspektywa Alex******************************
  Właśnie wstawałam z  łóżka,  gdy lekko się zachwiałam, Nathan podbiegł do mnie. Chyba myślał, że się wywalę. Złapałam go za rękę, by tak nie panikował. Gdy go dotknęłam, serce zaczęło mi mocniej bić, nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Czułam się taka bezpieczna, radosna. Jo to zauważyła, bo się bardzo szeroko uśmiechnęła. Gdy szliśmy przez szpitalne korytarze, ludzie się na nas patrzyli, jakby pierwszy raz widzieli ludzi. Może to przez moje włosy?? W końcu były fioletowe. Kiedy doszliśmy do recepcji, od razu dostałam wypis. Wyszliśmy ze szpitala i wsiedliśmy do samochodu.
-Jo, masz klucze od domu??-zapytałam
-Nie, myślałam, że Ty je masz!
-Jo, jak wejdziemy do domu??
-No...no...no nie wiem!
Mimo braku kluczy, kazałyśmy chłopakom pojechać do naszego domu. Gdy dojechaliśmy, wyszliśmy z samochodu. Przed nami stał duży dom. Chłopaki byli nieco zdziwieni, sama nie wiem dlaczego. Na pewno widywali takie domy.

***************************10 min później*******************************
  Obeszłyśmy cały dom wokół. Żadne drzwi nie chciały się otworzyć. Zadzwoniłam do mamy:
-Hej mamo!-wydarłam się do słuchawki
-Cześć Alex.
-Nie zapomniałaś o czymś??-zapytałam
-Nie sądzę.-odpowiedziała
-W takim razie gdzie zostawiłaś klucze od domu??
-Klucze mam w torebce, a zapasowe macie wy.
-No właśnie nie. Ostatnio pożyczałaś je od nas i ich nie oddałaś!
-Jak to?? Kładłam je na stole w kuchni.
-Ale ich tam nie było-powiedziałam zrezygnowana.
-Alex, przepraszam was. A nie możecie u kogoś przenocować?? Przecież za miesiąc wrócimy...-ostatnie słowa powiedziała bardzo cicho, chyba  nie chciała, żebyśmy je usłyszały.
-Za miesiąc?!-oburzyłam się i natychmiast rozłączyłam.
-Jo, mama powiedziała, że klucze są w domu, a dom jest zamknięty. Mają zamiar wrócić dopiero za miesiąc.
-Jak to za miesiąc??
-No tak.
-To gdzie będziemy spały??
-Hmm...na ulicy??-powiedziałam pół żartem, pół serio. Jo nie wiedziała co powiedzieć.
Wróciłyśmy do chłopaków i opowiedziałyśmy im wszystko. Chłopaki, nie wiadomo z jakich powodów cieszyli się.
-O co wam chodzi, czemu się cieszycie??-zapytała Jo
-Przenocujcie u nas!-powiedzieli równo
-Nie!-powiedziałam
-Dlaczego??-powiedział Nath
-Bo nie!
-Ale dlaczego??
-Bo nie!
-No Alex! To gdzie będziecie spały??
-Nie wiem.\
-No proszę...-powiedział i zrobił oczka kota za shreka.
W końcu uległam. Z jedne strony chciałam, a z drugiej nie wiedziałam jak zareagują chłopcy...
-To jedziemy do nas!-krzyknął Nathan
-Zaraz! Najpierw do sklepów.
-Po co??-zapytał tym razem Tom.
-Bo nie mamy ze sobą ubrań-powiedziałam
Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do centrum. Kupiłyśmy dużo rzeczy.Po zakupach pojechaliśmy do domu. Było bardzo cicho. Chyba nikogo nie było. Na ławie leżała kartka na której pisało:
"Chłopaki, my pojechaliśmy do miasta, na koncert Eda Sheerana.
 Wrócimy jutro. Dom macie dla siebie. Tylko go nie rozwalcie! 
Jak coś zrobicie z domem, to tata Max da wam nauczkę!
Kochamy! 3|5 The Wanted+dziewczyny"
Downy wyjechały, więc mieliśmy dom dla siebie. Tom i Jo poszli do kuchni, zrobić coś do jedzenia. Ja zostałam sama z Nathanem w salonie. Przez dłuższą chwilę nie odzywaliśmy się. W końcu Nathan zaczął:
-Pokazać Ci Twój pokój??
-Ok-odpowiedziałam i poszliśmy na górę.
-Tu są drzwi do Twojego pokoju-oznajmł
Złapałam za klamkę i otworzyłam drzwi. Weszłam do pokoju. Był niesamowity. Wyglądał tak nowocześnie.
-Dziękuję Nathan-uśmiechnęłam się i dałam chłopakowi buziaka w policzek
-Nie ma za co-powiedział i oboje zeszliśmy na dół. Schodziliśmy cicho, bo chcieliśmy ich wystraszyć, lecz gdy tam zeszliśmy, zobaczyliśmy coś, co przeszło nasze oczekiwania...

**********************************************************************************
No i jest! Drugi rozdział, który miał być dopiero za tydzień. 
Nudziło mi się, więc go napisałam. 
Jak się podoba?? 
Nawet nie wiem czy ktoś czyta tego bloga xD
Mam nadzieję, że z czasem ktoś będzie zaglądał na tego bloga, rozgłaszał go i dodawał komentarze.
Mam do Was wszystkim prośbę...jeżeli czytacie tego bloga, to dodawajcie się do obserwatorów ;D
Kocham <3
Buzz

piątek, 8 marca 2013

1

    Byłam w domu, i właśnie się budziłam. Nie wiedziałam co się dzieje! Czułam gorące powietrze! Otworzyłam oczy i zobaczyłam płomienie...dom stał w ogniu! Jo i rodzice byli na zewnątrz...zapomnieli o mnie. Było coraz cieplej. Nie mogłam wytrzymać. Dusiłam się. Usłyszałam dźwięk mojej ulubionej piosenki-I Found You i krzyk-Alex, Alex! Zejdź na dół! Alex! Wejdź na drabinę! Podeszłam do okna i weszłam na drabinę, próbowałam się obrócić, ale to nic nie dało. Spadałam! Byłam coraz bliżej ziemi. Zaraz miałam upaść, gdy nagle...poczułam ból na policzku. Obudziłam się i zobaczyłam...zobaczyłam mamę, stojącą nade mną.
To był sen-pomyślałam To był tylko jeden zasrany sen.
Poczułam ulgę. Mama kazała mi wstawać, bo miałam dziś iść do szkoły, na lekcje muzyki. Z jednej strony się cieszyłam, bo zobaczyłabym starych znajomych, a z drugiej-byłaby tam Dionne. Sama nie wiem, dlaczego jej tak nie lubię? Jest inna, dziwna...
Postanowiłam podnieść się z łóżka i ubrać się. Wybrałam to.  Byłam prawie gotowa. Rzęsy przeciągnęłam tuszem, a włosy rozpuściłam. Zeszłam na dół, tam czekała już na mnie Jo (mieszka z nami).
-Hej Jo-powiedziałam
-Hej-odpowiedziała
-Co na śniadanie?-zapytałam z ciekawością
-Jajecznica
-Mniam!-oblizałam się i usiadłam do stołu.
Po zjedzonym śniadaniu, ja i Jo poszłyśmy do szkoły. Gdy weszłyśmy do szkoły, zobaczyłyśmy Dionne. Od tamtej pory nasz dzień zamienił się w piekło.
-Dzieńdobry-powiedziałyśmy równo wchodząc do sali.
-Hej!-krzyknęli wszyscy oprócz Dionne...
    Po 10 minutach wrażeń przystąpiliśmy do lekcji.

**************************Po lekcji******************************************

Właśnie miałyśmy wychodzić z sali, gdy usłyszałyśmy znajomy głos...nie mogłyśmy przypomnieć sobie, z kąt my go znamy.
Gdy się odwróciłyśmy, zobaczyłyśmy go...
Wysoki chłopak, zielono-niebieskie oczy, brązowe włosy z grzywką, Full-Cap, skejty.
To był jej chłopak. Zaniemówiłam! Nagle zaczęło mi się kręcić w głowie...upadłam. Nie mogłam się wybudzić...to była męczarnia.

************************Perspektywa Jo*****************************************
 Gdy się odwróciłyśmy, zobaczyłyśmy Nathana. Nie mogłyśmy nic wykrztusić. Spojrzałyśmy po sobie. Alex zrobiła się blada i nagle upadła. Nie wiedziałam co się dzieje! Nathan podbiegł do nas i od razu zareagował. Dionne z niechęcią podeszła do nas. Chyba była zazdrosna. Wezwaliśmy karetkę...przez głowę przechodziły mi najgorsze myśli! Nathan odwiózł Dionne do domu, mnie zawiózł do szpitala i...został tam ze mną. Byłam bardzo zdziwiona. Usiadłam na krześle i zakryłam twarz rękoma. Nathan podszedł do mnie i powiedział:
-Ejj...nie płacz. Nic jej nie będzie.
-A jak coś się stanie?? Jak się nie obudzi??-powiedziałam dalej płacząc
-No weź! Bo ja będę płakał! Mała!
-Mała??-zapytałam zdziwiona
-Nie wiem jak masz na imię, więc mówię mała
-Jestem Jo
-Nathan-przedstawił się i podaliśmy sobie ręcd
-Wiem kim jesteś-oznajmiłam
Chłopak się uśmiechnął. Potem gadaliśmy ze sobą do nocy. Po wykańczającej rozmowie, usnęłam na krześle...Rano, gdy się obudziłam to.....

  *************************************************************************
No i jest! Pierwszy, nawet długi rozdział! 
Oddaję się wam...jeżeli się nie spodoba, napiszcie w komentarzu, wtedy będę wiedziała, czy jest sens pisania tego opowiadania xD
Pozdrawiam
Buzz ;***

Bohaterowie

Alex Madlyn(18 l.) Umie grać na gitarze i pianinie. Tworzy piosenki.
Fanka kolorowych włosów i kolczyków. 
Kocham zespół The Wanted a najbardziej Natha. 
Jej najlepszą przyjaciółką jest Jo.
Jo Guiness(18 l.) Gra na gitarze elektrycznej.
Ma tatuaż. Słucha TW. Kocha Toma.
Najlepsza Przyjaciółka Alex.
Nathan Sykes (19 l.) Członek(bez skojarzeń) zespołu The Wanted.
Gra na pianinie, komponuje i śpiewa.
Jego dziewczyna to Dionne Bromfield.

Tom Parker (14 l.) Członek(xD) zespołu The Wanted. 
Gra na gitarze, komponuje i śpiewa.
Ma dziewczynę Kelsey, z którą mu się nie za bardzo układa.
Jay McGuiness (22 l.) Członek(xD) zespołu The Wanted.
Śpiewa.
Nie mam dziewczyny.
Max George (24 l.) Członek(Hah) zespołu The Wanted.
Śpiewa.
Nie ma dziewczyny.
Siva Kanesvaran (24 l.) Członek(hah) zespołu The Wanted.
Śpiewa i gra na gitarze.
Ma dziewczynę Nareeshę.

Dionne Bromfield (17l.) Piosenkarka
Wróg Alex i Jo. 
Zna dziewczyny z zajęć muzycznych.
Nie lubi ich z wzajemnością.
Zakochała się w Nathanie.


************************************************************************
Bohaterowie już są! Teraz tylko czekać na rozdział. 
Pozdrawiam
Buzz

Hej!

Hej! Jestem Buzz. Będę pisała FIKCYJNE opowiadanie o TW ;D   Mam nadzieję, że się Wam spodoba :) Jeżeli możecie, to rozgłaszajcie bloga :D Rozdziały postaram się dodawać raz w tygodniu(czasami mogę szybciej, lub rzadziej), ponieważ się uczę. Życzcie mi powodzenia i dodawajcie komentarze. Pozdrawiam, Buzz <3